Salmonella – zatrucie i leczenie

Salmonelloza może przybierać różne formy, jednak z jej najłagodniejszą postacią może mieć do czynienia praktycznie każdy. W ciepłe miesiące w mediach co jakiś czas przewijają się informacje o ogniskach zakażenia, głównie w miejscach żywienia zbiorowego czy na imprezach rodzinnych. Co ciekawe, do zarażenia może dojść także w domu, jeśli w niewystarczający sposób dbamy o higienę i nie przestrzegamy wymogów, związanych z przechowywaniem wybranych produktów żywnościowych. Jakie objawy salmonelli są najbardziej niepokojące i czy salmonella u dzieci, zwłaszcza w wieku przedszkolnym, może mieć jakieś poważniejsze następstwa?

Zatrucie salmonellą

Zwykle do zarażenia salmonellą dochodzi w sposób bezpośredni, co oznacza, że zarażony pacjent musiał zjeść zakażoną potrawę lub wypić wodę z pałeczkami bakterii. Za najbardziej niebezpieczne, a jednocześnie najczęściej kojarzone z salmonellą, uważa się głównie jaja, surowe mięso (głównie drobiowe) oraz jego przetwory. Lekarze zalecają również zwracać uwagę na kremy do ciast i tortów oraz sposób ich przechowywania. Ciasto z masą na bazie jaj może dość szybko stać się siedliskiem salmonelli, jeśli będzie przechowywanie w zbyt wysokiej temperaturze.

Do zakażenia przez żywność może dojść także wtedy, gdy potrawy przygotowuje osoba będąca nosicielem salmonelli. Chodzi tu o bezobjawowe nosicielstwo, przy czym zarażeni muszą uczestniczyć w procesie przygotowania lub obróbki żywności. Od spożycia zakażonego produktu, do rozwinięcia się choroby, potrzeba od 8 do 36 godzin.

Objawy salmonelli

Najczęściej występująca salmonella u dzieci to salmonella o dość łagodnym przebiegu, czyli salmonella żołądkowo-jelita. Ten rodzaj salmonelli charakteryzuje się podwyższoną temperaturą ciała, wodnistymi stolcami z jednoczesnym występowaniem wymiotów i nudności. Charakterystyczne dla takiej postaci salmonelli są napadowe bóle brzucha, niemal do złudzenia przypominają zapalenie wyrostka robaczkowego. Natomiast u pacjentów, u których pałeczki salmonelli przedostają się z jelit do układu krwionośnego, może dojść do salmonelli narządowej o ostrym przebiegu. Postać wielonarządowa salmonelli atakuje głównie osoby o osłabionym układzie odporności oraz osoby cierpiące na inne choroby, głównie przewlekłe.

Diagnostyka i leczenie salmonelli

U osób dorosłych zdiagnozowanie salmonelli jest możliwe dzięki badaniom przesiewowym kału na nosicielstwo. Czasem wykonuje się także badania krwi lub innych płynów ustrojowych na obecność salmonelli. W wielu firmach, w których pracownicy mają do czynienia z żywnością lub z małymi dziećmi, wymagana jest książeczka, wydawana przez lekarza na podstawie przeprowadzonych badań. Dzięki temu można szybko wyeliminować nosicieli salmonelli.

Przy tradycyjnej salmonelli lekarz może się zdecydować na leczenie objawowe, bez wykorzystywania antybiotyków. Zatrucie salmonellą przez dzieci może jednak skutkować podjęciem decyzjo o hospitalizacji głównie ze względu na możliwość dość szybkiego odwodnienia organizmu. Hospitalizacja zazwyczaj wiąże się z uzupełnieniem płynów podawanych przez kroplówkę.

Warto również pamiętać, że salmonellę w postaci zwykłej bardzo często leczy się objawowo, sięgając po leki przeciwbiegunkowe i przeciwbólowe. Pałeczki salmonelli mogą być obecne w kale pacjenta nawet kilka tygodni po zakończeniu leczenia, w skrajnych przypadkach, nawet przy zastosowaniu antybiotykoterapii, leczony pacjent staje się nosicielem pałeczek salmonelli. Nosicielstwo może być związane m.in. z innymi chorobami, w tym z chorobami układu moczowego czy z kamicą żółciową.

Sprawdź portal https://salmonella.net.pl jeśli wciąż nurtuje cię problem salmonelli.

2 thoughts on “Salmonella – zatrucie i leczenie

  1. Salmonella zdarza się coraz częściej, bo coraz więcej kur hodowanych jest w klatkach, a to sprzyja temu, żeby się zarażały jedna od drugiej. Nic dziwnego, że potem salmonella jest na porządku dziennym. Kiedyś nie było tyle zachorowań a niby kurze fermy takie bezpieczne i obwarowane przepisami.

  2. Wcale nie. Kiedyś salmonella była powszechna, teraz robi się wielką aferę jak raz na parę miesięcy ktoś się zatruje. A jak pojawi się salmonella w przedszkolu, to już w ogóle zadyma jest na pięć fajerek i się dzieje w mediach jakby wojna wybuchła. Kiedyś każdego przypadku nikt nie rozdmuchiwał, bo były częściej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 50 = 56